niedziela, 24 marca 2013

#8

#8

Hej! 
 
Przez te dwa dni nie miałam siły pisać notki. Nie chciałam się zmuszać, bo przecież to nie jest żadna kara, prawda? :) 

Weekend minął dość dobrze i dość szybko. Nim się obejrzałam a jest już niedziela i jutro trzeba będzie iść do szkoły i zacząć monotonny tydzień. Całe szczęście że nie będzie on tak długi jak zwykle.

Zima nie ma zamiaru się wynieść, a ja pomału zaczynam mieć już dość tych grubych swetrów i skarpet. 
Czeka mnie jeszcze kilka spraw do ogarnięcia. 

Miłego wieczoru i do następnego postu. 
~Karolina. 



czwartek, 21 marca 2013

10 najseksowniejszych facetów (moim zdaniem).

#7. 
Hey wszystkim.
Dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby przedstawić Wam mężczyzn z ekranu którzy podbili moje serce.
Z góry uprzedzam, że mój gust co do mężczyzn jest dość inny niż większości dziewczyn. Dla mnie seksi nie do końca oznacza kupa mięśni z piękną twarzą (choć i takim urokom się poddaję co świadczy o estrogenie który ciągle płynie w mojej krwi!) 


 10. Matthew Davis 


9. Tyler Hoechlin 


8. Dylan McDermott 


7. Alexander Skarsgard


6. Dylan  O'Brien




 5. Robert Pattinson



 4. James Lafferty


3.Chad Michael Murray
2. Ian Harding 
1. Josh Zuckerman 

Pozdrawiam. 
~Karolina.
 

środa, 20 marca 2013

#6

#6.  

Coraz bardziej zaczynam lubić dźwięk. Dźwięk kiedy  moje palce uderzają o klawiaturę a na ekranie pokazuje się nowe zdanie. Właściwie to dopiero zaczynam i jak wszyscy mówią  początki są naprawdę trudne. Wiedziałam że tak jest, ale nie wiedziałam jak bardzo. Zdobycie czytelników prowadząc taką działalność jest strasznie trudne. Ja niestety jestem osobą która ma bardzo słomiany zapał. Ale mam nadzieję, że moja przygoda z tym blogiem nie skończy się szybko. Zobaczymy. 

Dzisiaj wracając ze szkoły nie miałam konkretnego pomysłu na nowy post. Szkoda, zawsze lubię wcześniej wiedzieć o czym pisać niż iść prosto na żywioł. Wczoraj oglądałam bardzo ciekawy program. Odcinek był o ludziach którzy nie mają hamulców. Ani w pracy ani w zabawie. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak wiele osób pobada w jakieś skrajności nie potrafiąc wypośrodkować pewnych spraw. Zachowanie umiaru przede wszystkim kochani! Nawet z dobrym można przesadzić. 

Dzisiaj zapowiada się dość miłe popołudnie. Jutro pierwszy dzień wiosny. Szkoda tylko że za oknami nadal śnieg. 

                                                            

 
C dla kawoholików. :)



~ Karolina.  

wtorek, 19 marca 2013

#5

#5
Ludzie z reguły boją się zmian. Fakt że coś się zmieni, przestanie być takie jakie jest czasami przeraża. Mimo to nie zawsze jesteśmy w stanie uchronić się przed zmieniającym się cały czas światem. Trzymamy się starego, tak jak małe dziecko trzyma spódnicę mamy kiedy się czegoś boi, wstydzi.
Ostatnio zauważyłam pewną zależność u młodzieży. Tam gdzie znajomi tam i my. Sama należę do tego przedziału wiekowego i jak nikt inny rozumiem ten tok myślenia. My się po prostu boimy. Boimy się przede wszystkim braku akceptacji ze strony nowych osób, z którymi przyjdzie mi spędzać czas. Paraliżuje nas strach że sobie z czymś nie poradzimy. Ja przez dłuższy okres też tak myślałam. Często robimy to co jest modne nie zastanawiając się nad własnym dobrem. Robimy coś bo przecież wszyscy  tak robią. Ale czy warto rezygnować z własnego dobra tylko dlatego aby nic się nie zmieniło? Mamy dalej kroczyć przez życie jak to dziecko trzymające się matczynej spódnicy? Tak na prawdę wybór należy do Was.



poniedziałek, 18 marca 2013

Uwielbiam być kobietą!

#4.
Tak. 
Szpilki, sukienki, wymyślne fryzury to to co tak na prawdę kocham! Nigdy nie byłam chłopczycą ganiającą za piłką. Tak naprawdę to zawsze byłam "anty-sportowa". Nie jara mnie latanie za piłką. Po prostu tego nie lubię. 
Widzę tylko jeden minus bycia tym kim przyszło mi być. Niezdecydowanie. Tak, to słowo wcale nie jest mi obce. W tym roku przyszło mi ze zmierzeniem się do jakiej szkoły powinnam się wybrać. Do ostatecznej decyzji pozostało niewiele ponad pół miesiąca a moja dalsza edukacja dalej stoi pod wielkim znakiem zapytania. 
Pozostaje mi wybrać pomiędzy udanym życiem towarzyskim z ludźmi z którymi naprawdę chciałabym znać się jeszcze bardzo długo a moją karierą zawodową.
Wybór nie jest prosty, szczególnie dla osoby która nie potrafi wybrać tego co chce zjeść na obiad. Odwlekam to też dlatego że bardzo nie lubię zmian a nowa szkoła właśnie się z nimi wiążę. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. A szkoda... 

 Rynek we Wrocławiu


Wrocław

niedziela, 17 marca 2013

Leniwa niedziela!

#3.

Zapowiada się że wiosna idzie wielkimi krokami. Pomimo śniegu który zalega na poboczach dróg słońce zaczyna dawać się we znaki. Od razu wraca chęć do życia i do działania. Dzisiaj mam zamiar tylko leniuchować! Ostatnio wzięłam się za czytanie Pamiętnika Księżniczki. Książka jest super. Naprawdę można przy niej odpocząć. Polecam jak najbardziej jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji czytać. Ograniczam swoje plany do leżenia. Nadrobię jeszcze zaległy odcinek Pretty Little Liars. Miłej niedzieli! :)




 

10 rzeczy kosmetycznych które NIE polecam.

2# 
Hey wszystkim! Wpadłam na pomysł dodania postu o tym czego za żadne skarby świata nie powinnyście kupić.

1. Tonik Clean&Clear Morning Energy. 
Producent zapewnia zapobieganie błyszczeniu się skóry, ma usuwać brud. Działa wręcz odwrotnie. Cera wygląda po niej niezdrowo, jest nadmiernie wysuszona jednocześnie się błyszczy. Nadaje się tylko i wyłącznie do wyrzucenia!





2. Flos lek  Żel pod oczy z arnik.
   Pomimo braku uczulenia na arnikę żel zrobił pod oczami istne piekło! Skóra stała się spuchnięta, pojawiły się nawet zmarszczki. Jeśli chcecie aby wasze oczy wyglądały dobrze nie używajcie tego.

3. Ziaja naturalny krem oliwkowy. 
Nawet jeżeli Wasza cera jest sucha jak wióry to i tak ten krem sprawi że będzie ona tłusta. Na dodatek jeżeli stał on w dość chłodnym miejscu wyciągnięcie go z pudełka może być dość kłopotliwe. Używanie go to istna katorga. Jedynym plusem okazał się zapach.
4. Miss Sporty Mascara Pump Up Booster. 
Jedynym plusem tej maskary jest to że się nie osypuje ale co z tego jeżeli twoje rzęsy tuż po pociągnięciu je jednym razem są tak sklejone, wyglądają okropnie i wyjście tak na miasto jest równe ze zrobieniem z siebie pośmiewiska.

5. Joanna Lakier do włosów. 
Cóż tu dużo mówić... może i nie skleja włosów, opakowanie jest dość dobre, wygląda efektownie na półce, cena też jest niezła ale włosy śmierdzą po nim jakbym wytarzała się w łajnie. Co gorsza zapach jest intensywny i utrzymuje się na włosach dość długi czas. 
 6.  Ziaja Płyn do demakijażu. 
Nie zmywa nic. Jest beznadziejny. Rozmywa tylko wszystko po twarzy przez co wygląda się jak klaun.  Zdecydowanie nie polecam. 
7. Avon Kredka do oczu VeryMe.
Jest tak twarda że namalowanie coś nią po lini wodnej oka graniczy z cudem. Opakowanie jest dość ładne ale to właściwie jedyny jej plus.
8. Avon Korektor do twarzy Invisible light
Nie zgodzę się że jest on znowu taki "invisible". Po nałożeniu na skórę ciemnieje co nie powinno mieć miejsca. Najgorszy korektor jaki kiedykolwiek spotkałam. 

9. Miss Sporty Cat's eye flamaster do kresek. 
Za jasny, odcień szarości choć producent zapewnia że jest to czerń. Ogólnie na minusie. Opakowanie dość efektowne i estetyczne. Nie zdążycie go zmyć. Po godzinie nie ma po nim śladu na powiece. 
 10. Beauty formulas plastry do oczyszczania nosa. 
Nie spełniają one swojego podstawowego zadania. Jednym słowem są beznadziejne a w dodatku cena też jest wygórowana. Złamanego grosza szkoda by było za to dać. 


~Karo.



Pierwszy post.

#1 Nie potrafię zwijać języka w rurkę. I jest mi z tym źle
Niestety natura nie była dla mnie zbyt hojna pod tym względem. A tak poza tym nazywam się Karolina. Jestem uczennicą. W tym roku kończę trzecią  klasę gimnazjum. Lubię właściwie to co każda przeciętna nastolatka, nie wyrastam ponad normę. Książki, filmy, muzyka, spotkania z przyjaciółmi. Niczego nie zbieram, nic nie kolekcjonuję. Ja zwyczajnie nie mam na to czasu a przede wszystkim ochoty. Kocham wszystko co związane z perkusją niezależnie od tego co to jest. Niestety sama osobiście nie posiadam. Bez pamięci zakochana w Justinie Timberlake'u. Nie ograniczająca się do jednego stylu muzyki.  Ulubionego koloru nie posiadam, choć jeżeli musiała bym wybierać był by to lila.

Otwarta, tolerancyjna. Dziewczęca. 
Bloga postanowiłam założyć pod wpływem impulsu. Nie wiem czy coś z tego będzie. Sami zobaczymy. Nie do końca jestem pewna o czym on będzie. Na  pewno zamierzam pisać coś o urodzie, książkach, muzyce. A więc tego możecie się spodziewać. Co jeszcze? Sama nie wiem. Wszystko okaże się w praniu. 




~ Karolina.