wtorek, 16 kwietnia 2013
#11.
Hej.
Jest wtorek, szesnasty kwietnia. Do zakończenia roku pozostało około 73 dni.
Właściwie ostatnio czuję straszną presję dotyczącą szkoły. Nie do końca jestem przekonana co do moich wyborów w życiu, do których podjęcia ostatnio zostałam przymuszona. Prawdą jest, że ja nigdy nie jestem niczego pewna w stu procentach. Zawsze widzę w czymś jakiś podstęp. Fakt, że takie spojrzenie na świat pomogła mi ukształtować moja przyjaciółka, którą pozdrawiam. Mam nadzieję, że post Cię usatysfakcjonuje pod każdym względem, poczynając na treści jak i wielkości.
Natknęłam się dzisiaj na dość interesujące zdanie, które mówiło że nawet z pozoru nic nie znaczące decyzje, które podejmujemy mogą mieć kolosalne znaczenie w naszej przyszłości, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Trochę mnie to zaniepokoiło jeśli miałabym być szczera. Ostatnio sama zostałam podparta do muru musząc podjąć decyzję, której nie do końca byłam i jestem świadoma. Każdy mówi, że to decyzja na całe życie, a ja jak zwykle boję się, że coś pójdzie źle. Jako, że jestem stworzona do narzekania moje biedne przyjaciółki muszą tego wysłuchiwać. Szczerze Wam współczuję dziewczyny! :D
Odnoszę wrażenie, że wszyscy oczekują ode mnie podjęcia decyzji kiedy nie wiem co powinnam zrobić. Life is sucks.
Pozdrawiam.
~Karolina.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz