środa, 17 kwietnia 2013

#12.

Cześć!

 Dzisiaj doszłam do wniosku, że ten blog jest o niczym i o wszystkim. Nie chcę opisywać tutaj całego mojego dnia, bo kogo obchodzi to co jem na śniadanie albo o której kładę się spać? Prawdą jest, że wplatam tutaj moje życie osobiste, problemy z jakimi się aktualnie borykam i moimi przemyśleniami na dany temat. Nie potrafiłabym tego nie robić. W pewnym sensie ten blog jest też dla mnie pamiątką. Po kilku latach kiedy nie będę już go pisać a przypomni mi się cała ta przygoda z tą stroną wejdę na stare notki i powspominam co  było kiedyś. Może być też tak, że nadal będę go pisać i wtedy etap przypominania sobie strony zostanie pominięty. 
 Jak już wcześniej pisałam, nie chcę opisywać tutaj od A do Z wszystkiego co się w moim życiu dzieje. Sama nie lubię czytać czegoś takiego. Zbędne informacje nie są potrzebne mojemu mózgowi. Musi i tak wchłonąć w ostatnim czasie wiele wiedzy a obciążanie go takimi błahostkami było by złe.  
 Wiosna już dotarła i z tego co widać nie ma zamiaru nas opuszczać. Do wakacji zostało ponad dwa miesiące. Wydawało by się, że to dość sporo jednak zapewne stanie się tak, że nim się obejrzę a dostanę do ręki świadectwo. 
 Ostatnio w końcu mam czas na czytanie! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że po egzaminach będę go miała jeszcze więcej.  Kto wie, może niedługo pojawi się tu recenzja, a może nawet kilka.

Miłego dnia. 
~Karolina.






wtorek, 16 kwietnia 2013

#11.


Hej. 
Jest wtorek, szesnasty kwietnia. Do zakończenia roku pozostało około 73 dni. 
 Właściwie ostatnio czuję straszną presję dotyczącą szkoły. Nie do końca jestem przekonana co do moich wyborów w życiu, do których podjęcia ostatnio zostałam przymuszona. Prawdą jest, że ja nigdy nie jestem niczego pewna w stu procentach. Zawsze widzę w czymś jakiś podstęp. Fakt, że takie spojrzenie na świat pomogła mi ukształtować moja przyjaciółka, którą pozdrawiam. Mam nadzieję, że post Cię usatysfakcjonuje pod każdym względem, poczynając na treści jak i wielkości.  
 Natknęłam się dzisiaj na dość interesujące zdanie, które mówiło że nawet z pozoru nic nie znaczące decyzje, które podejmujemy mogą mieć kolosalne znaczenie w naszej przyszłości, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Trochę mnie to zaniepokoiło jeśli miałabym być szczera. Ostatnio sama zostałam podparta do muru musząc podjąć decyzję, której nie do końca byłam i jestem świadoma. Każdy mówi, że to decyzja na całe życie, a ja jak zwykle boję się, że coś pójdzie źle. Jako, że jestem stworzona do narzekania moje biedne przyjaciółki muszą tego wysłuchiwać. Szczerze Wam współczuję dziewczyny! :D 
 Odnoszę wrażenie, że wszyscy oczekują ode mnie podjęcia decyzji kiedy nie wiem co powinnam zrobić. Life is sucks.

Pozdrawiam.
~Karolina.



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

#10.

Dobry wieczór wszystkim. 
Post dopiero dzisiaj. Niedziela była zbyt ruchliwa, nie miałam na nic czasu.
A więc, ostatnio cały czas jestem zabiegana, właściwie nie mam czasu na odpoczynek Ciągle gdzieś gonię. Mam nadzieję, że wakacje przyjdą szybko i cały ten zgiełk w końcu ucichnie. 
Jako osoba lubiąca spokój niezbyt przepadam za moim stresującym życiem. Chciałabym w końcu  odpocząć od uczucia, że ciągle muszę coś zrobić, gdzieś pójść, coś załatwić. Wczoraj było naprawdę gorąco! Sama nie mogę w to uwierzyć bo jeszcze kilka dni temu ubrana w grubą kurtkę, szalik i rękawiczki szłam wśród śniegu do szkoły. Teraz nie ma  mowy mówić o żadnym grubszym odzianiu.  
Ostatnio wzięłam się za czytanie ciekawej książki, właściwie pomogła mi trochę odpocząć od życia codziennego. Zdecydowanie jest to książka dla fanów książek typu Koralina. Jetem pewna, że Wam się spodoba. 

Miłego wieczora. 
~Karolina. 






sobota, 13 kwietnia 2013

Sobota.

 #9.

Witam! 
Postanowiłam, że dzisiaj dodam jakąś notkę. Nie mam pomysłu o czym ona będzie. Wszystko wyjdzie w trakcie. :) 

Na samym początku chciałabym podziękować mojej przyjaciółce, która jako moja wierna fanka codziennie sprawdza czy przypadkiem nie postanowiłam zmienić zdania i  czegoś dodać. Bardzo dziękuję za wyświetlenia, które mi nabijasz . ;)  

Wiosna już dodarła, całe szczęście. Zaczynałam dostawać szału patrząc na to zachmurzone niebo i śnieg w około. Robi się coraz cieplej, więc mogłam zrzucić grubą, ciężką, zimową kurtkę na rzecz tej lżejszej :) 

Do końca roku szkolnego pozostały ponad dwa miesiące, ale jestem pewna, że zlecą bardzo szybko. Ani się obejrzę! 

Może jeszcze później coś napiszę, bynajmniej się postaram. Do zobaczenia i miłego dnia. 

~ Karolina.